[W-wa] Demo przeciw przemocy policyjnej

 
Dziś o 19.00 rozpoczął się pod wejściem do tunelu dworca PKP Stadion wiec przeciw przemocy policyjnej, w związku z zastrzeleniem wczoraj w tym miejscu przez policjanta, w trakcie operacji przeciw "nielegalnym" stoiskom handlowym, nigeryjskiego handlarza. W proteście bierze udział kilkadziesiąt osób, w tym cudzoziemcy, którzy byli świadkami morderstwa, oraz grupa samby.

Uczestnicy akcji przynieśli ze sobą znicze oraz banery o treści "Żaden człowiek nie jest nielegalny", "Otworzyć granice, zamknąć rządy", "Stop brutalności policji". Po krótkich przemowach i skandowaniu haseł, przy dźwiękach samby zebrani udali się pod komendę rejonową policji na ul. Grenadierów (gdzie pracuje policjant, który strzelił do Nigeryjczyka), zajmując chodnik i częściowo pas ruchu na ul. Grochowskiej. Mimo że akcja nie została zalegalizowana, funkcjonariusze nie interweniowali.

20.00
Protestujący ustawili się przed wejściem na komendę, trwają przemowy uczestników demonstracji oraz kolegów zamordowanego przez policję handlarza, który osierocił 3 dzieci. Wg świadków policyjnej akcji, do Nigeryjczyka strzelono gdy leżał skuty twarzą do ziemi, nieprawdziwa jest też wersja policji, wg której to handlarze sprowokowali funkcjonariuszy do użycia siły, a rannemu mężczyźnie nie udzielono pomocy, gdyż policjanci mieli być atakowani przez wściekłych kupców. Wokół protestu gromadzi się się coraz więcej okolicznych mieszkańców, w tym także imigranci.

Do zebranych wyszło dwóch przedstawicieli komendy i wezwali do rozejścia się, a następnie powrócili do środka. Drzwi do obiektu "na wszelki wypadek" zamknięto. Uczestnicy akcji są filmowani i fotografowani przez dwóch funkcjonariuszy.

20.39
Na miejsce ściągnięto posiłki policji, która zaczęła spisywać ludzi, wokół demonstracji gromadzi się też coraz więcej policjantów po cywilu (z podsłuchanych rozmów: "dobrze ze doszliście bo już ciężko było"...)

21.00
Protest zakończył się, większość demonstrantów po spisaniu rozeszła się. Na razie nie wiadomo, aby kogoś zatrzymano. Na miejscu pozostała jeszcze otoczona przez tajniaków grupka uczestników akcji czekająca na wyjście z komisariatu tych, których wzięto tam zapewne w celu potwierdzenia ich tożsamości; policja kończy spisywanie ostatnich osób.

homepage:: http://poland.indymedia.org read more: http://pl.indymedia.org/pl/2010/05/51397.shtml

add a comment on this article